21.05.2009

Naiwność

NAIWNOŚĆ


Jakże ludzie wypierają się naiwności! Jakby to coś wstydliwego, złego.

Ja z dumą noszę naiwność! Z łatwością daję się wkręcić. Z łatwością daję się wykorzystać.

Naiwność to pozostałość z dzieciństwa, która pozwala wierzyć, że wszystko ciągle jest możliwe.

A kto ma tą wiarę, ten ma siły i młodość.

Bez naiwności nie może się udać nic, co nieprzeciętne!

Pozbywanie się naiwności to pozbywanie się sił do rzeczy większych niż codzienna egzystencja i banalna kariera. To jest prosta droga do starości.

Naiwność to ufność w dobroć ludzi, ufność w możliwość naprawy świata, w to że życie może być proste i piękne!

Naiwność to przede wszystkim odporność na zgorzknienie i zwątpienie.

Więc warto wyrzekać się naiwności?

Panuje przekonanie, że naiwni to ludzie niemądrzy lub niedojrzali. I rzeczywiście tacy też są.

Ale ludzie mądrzy również mogą być naiwni!

Najwybitniejsi z mądrych bywali naiwni. Bez naiwności nie mogliby być tak wybitni. Tam gdzie inni zwątpili – oni drążyli dalej. Wierzyli, ufali.

Naiwność to nie jest stan wiedzy, czy inteligencji. Naiwność to zdolność ufania.

A człowiek świadomy swojej mądrości tym bardziej może sobie pozwolić na ufność!

Naiwność to cecha młodości. Młodzi są wyrywni, naiwni, wierzą w ideały i możliwości. To dlatego, że jeszcze nie stracili wiary, że chcieć to móc.

Dopiero z czasem nabierają gorzkich doświadczeń, tracą ufność i powoli starzeją się w swoich poglądach. Zaczynają nabierać tzw. „rozsądku”.

Cóż, życie składa się z miłych i niemiłych niespodzianek. Niestety, te niemiłe się bardziej zapamiętuje.

I w końcu nazbiera się tych niemiłych tyle, że traci się wiarę w powodzenie różnych wysiłków, w uczciwość ludzi. I człowiek nabierając „rozsądku” staje się nieufny, cwany lub zgorzkniały.

Warto jednak pamiętać, że rozczarowania są nieodłącznym elementem ciekawego życia! Jeśli ma być ciekawie, to muszą być czasem też rozczarowania.

A żeby wciąż wierzyć w ludzi i świat pomimo rozczarowań – trzeba być naprawdę naiwnym.

To prawda, że człowiek rozsądny gospodaruje swoimi wysiłkami ekonomiczniej.

Rzadziej ryzykuje, łatwiej rezygnuje, częściej się zamyka w bezpiecznym środowisku. Człowiek rozsądny nie męczy się niepotrzebnie. Z każdym rokiem mniej się wysila, mniej chce zrobić, mniej się rusza…

Aż dożywa dnia, kiedy przestaje się ruszać na zawsze. R.I.P.

Człowiek naiwny jest bardziej wyrywny. Co z tego, że się sto razy nie udało, skoro dwusetny raz może być tym, który przyniesie sukces. To zachowanie nieekonomiczne, ale jednak cały czas w ruchu, wciąż mu o coś chodzi. Właściwie nie ma czasu się starzeć – bo ciągle coś próbuje zrobić, nadrobić, poprawić…

I nie zawsze, ale nierzadko w końcu się udaje.

Na pewno skrajna naiwność jest głupotą. Z tym trzeba się zgodzić.

Ale dlatego, że KAŻDA SKRAJNOŚĆ jest głupotą!

Ale naiwność nie jest głupia.

Nie!

Naiwność to moc i młodość.

Zaś rozsądek to spokój, wygoda i niestety przeciętność.

Głupotą jest uważać, że świat nas nigdy nie zawiedzie, nie oszuka.

Bo oszuka!!!

Kiedy już raz zawiedzie – głupotą jest uważać, że nie zrobi tego więcej.

Bo zrobi!!!

Ale jeszcze większą głupotą jest zacząć wierzyć, że nie warto być naiwnym. Że warto być nieufnym na zapas – to dopiero głupota!

Lepiej naiwnie wierzyć, że świat nie będzie zawodził zbyt często. Ot.


Cóż. Naiwność to efekt niedojrzałości umysłowej lub piękna charakteru – wybieram to drugie!


Komentarze

Czytelnik_98 — 00:33 24-05-2009

Nie człowiek prosty – tylko prostolinijny.
Nie czujący potrzeby węszenia wszędzie zdrady.
Ale przesadziłeś, że inteligentny. Inteligencja wprawdzie nie przeszkadza być naiwnym – ale naiwność na pewno nie będzie świadczyć o inteligencji.
Nie galopuj.

Czytelnik_32 — 21:01 24-05-2009

Ihaha. No dobrze, najwyraźniej opisałem tylko grupę „Naiwnych z wyboru”, nie poświęcając uwagi na tych „Naiwnych z wrodzonej głupoty”. Ale wtedy już trudno to nazywać naiwnością, sam epitet „głupi” powinien wystarczyć.
Inna sprawa, że mnie nie chodziło o „nie węszących zdrady” ale o „węszących w ludziach dobro”. Ludzi z – być może – z tą nadmierną, wyżej wspomnianą ufnością do świata. Nie wiem czy o tych samych nam tu chodzi.

Czytelnik_03 — 15:08 26-05-2009

Widzę, że chcesz oddzielić naiwność od głupoty.
Nie oddzielaj! Głupota przybliża do naiwności. Na świecie jest więcej naiwnych z głupoty niż z charakteru.
Chcę walczyć o naiwność – więc nie mogę się zgodzić z idealizowaniem jej obrazu. Idealizowanie to jest również fałszowanie.
Brutalniej: idealizowanie naiwności jest również formą głupoty (odrzucanie oczywistych faktów).

Czytelnik_30 — 09:49 11-08-2009

Przypadkiem weszłam na stronkę – widzę że choć nie jestem wielką filozofką, bacznie obserwuje życie i wiele mam podobnych spostrzeżeń. Jestem (bywam) naiwna i nie uważałam tego nigdy za wadę. Osoba naiwna ma w sobie zdolność ufania ludziom i podejmowanym wysiłkom.
Zawsze mówię ludziom – ” wierzę a dlaczego mam nie wierzyć a czas pokaże” i zawsze tak bywa czas weryfikuje prawdę, zastanawiam się tylko dlaczego ktoś oszukuje, zmyśla, nie mówi prawdy, co to daje? – przede wszystkim temu komuś kto zmyśla? ale to już jego sprawa.

Czytelnik_05 — 15:57 06-11-2009

Właściwie zgadzam się z Lalunią. Naiwność w życiu, że tak powiem „prywatnym” to zdecydowanie ufność w dobrą wolę innych ludzi dookoła. Ta ufność jest w wielu przypadkach właśnie naiwna ale bardzo w życiu potrzebna (w myśl zasady lepiej mieć w sercu ranę, niż kamień zamiast serca).

W życiu zawodowym taka sama ufność do kontrahentów niestety jest już nie do przyjęcia (pieniądze, pieniądze) choć bardzo szkoda.

Czytelnik_99 — 23:49 18-11-2009

Tak jestem naiwna i chyba jest mi z tym dobrze ponieważ ciągle mam nadzieje ze zmienię świat i ludzi. Nie widzę w ludziach zła, zakłamania. Wcale nie czuje się zgorzkniała tylko ciągle wydaje mi się, ze jestem młoda i mam jeszcze tyle do zrobienia, zobaczenia, naprawienia.

Czytelnik_32 — 21:38 30-11-2009

U Pratchetta jest pewien osobnik, który zawsze ocenia ludzi tak, jakby byli lepsi niż naprawdę są. I ludzie, wyczuwając to, nie chcąc zawieść tej oceny, naprawdę się bardziej przy nim starają być tacy jak on ich widzi.
Być może jest w tym nieco prawdy – dzięki temu, że naiwnie zakładamy że druga osoba jest lepsza, mądrzejsza niż pozory przemawiają, można naprawdę ją niejako „zmusić” do takiego zachowania.

Czytelnik_84 — 22:54 07-12-2009

cieszę się ze słów tu zapisanych… chociaż moja naiwność została srodze pokarana a i ludzie nie zawsze stają się lepsi od samej naszej wiary w to że właśnie cudownymi są… boję się być dalej taka ufna… ale jednoczęsnie pytam się sama siebie jaka mam być?? chciałabym móc być dalej sobą…

Czytelnik_100 — 21:48 15-12-2009

Ja jestem naiwna i jest to moja najwieksza wada.
zawsze wierze ze sie uda ze to mozliwe az tu nagle w najmniej spodziewanym momecie zycie daje mi po d*pie i nie mam sił na nic. a najgorsze jest to ze mimo iz nie ma najmniejszych szans na to zeby sie udało ale ja nadal mam nadzieje.

Czytelnik_101 — 00:28 31-12-2009

Zgadzam się w 200%. Przeszedłem okres typowej dziecięcej naiwności, ucząc się od innych. Lecz…nie pozbyłem się wszystkiego, bo aby coś osiągnąć człowiek MUSI być trochę naiwny by wierzyć, że to osiągnie.

Czytelnik_32 — 00:06 24-01-2010

Wcale nie musi. Może w pragmatyczny sposób osiągać swoje cele kosztem innych. Ale naiwności w kimś takim nie uświadczysz. I on ma wielkie szanse osiągnąć swoje cele, kosztem innych. Prawdziwą sztuką jest właśnie nie osiągać swoich celów w taki sposób.

Czytelnik_66 — 22:29 03-02-2010

http://intuicyjnetrendy.blogspot.com/2010/02/o-naiwnosci-luzne-rozwazania.html

Czytelnik_102 — 15:44 18-01-2011

ciekawe podejście, nie szablonowe, kreatywne…
rzeczywiście, przez pomylone pojęcia w życiu jest wiele nieporozumień…
np. wiara tłumaczona jest czasami na ufność, czyli wg niektórych naiwność i głupota… a jednak większość wierzy… bo tak łatwiej, a inni widzą dowody…

Czytelnik_103 — 15:46 18-01-2011

tylko, ze naiwni cierpią…

Czytelnik_03 — 00:26 19-01-2011

Naiwni cierpią jeżeli zwątpią w swoją naiwność.
Czasem nawet oberwą niezasłużenie, ale naiwność całkiem nieźle znieczula i pozytywnie tłumaczy zdarzenia.

Czytelnik_93 — 23:52 25-01-2011

a ja jestem naiwna,, daje się wykorzystywać choć wiem, że ludzie to robią a pozwalam na to bo nic mnie to nie kosztuje. Zdaję sobie sprawę że myślą o mnie głupia. Trochę to przykre ale kto jest głupi ja czy oni?

Czytelnik_58 — 02:07 31-05-2011

Serce mi pęka jak to czytam, jestem naiwna odkąd pamiętam. Taka jest moja natura. Pomimo doświadczenia, bólu. Z uporem maniaka wierzę w szacunek, respekt, z ciekawością dziecka wchodze w nowe relacje, chwilami może i do zatracenia. Nie chce sie zmieniać, nie chce wyrastać. Życie będzie dla mnie nie do zniesienia bez naiwnej nadziei, że jest ktoś kto zrozumie, zaakceptuje, pokocha, wybaczy.
Ciągle spotykam się z opinią głupiej kobiety, która nie potrafii kalkulować, zarówno w rodzinie jak i „przyjaciół”

Czytelnik_104 — 23:50 19-08-2011

Dalem sie oszukac i stracilem 20zl

Czytelnik_105 — 15:59 12-09-2011

hmm …miodzio artykuł ..zacytowałam go przypadkowo 20 letniemu synowi probując powiedzieć mu czym jest naiwność- mylił ją z głupotą. JESTEM NAIWNA! Często mi to zarzucano ze względu na nadmierną ufność drugiemu człowiekowi a ja jestem z tego dumna!:) i ufna, że jeśli podąża się śmiało naprzód los będzie zawsze sprzyjał. Jak dotąd sprzyjał mi zawsze a niebawem kończę 44 lata. Pozdrawiam wszystkich naiwnych, rozsądnym życzę trochę więcej luzu:)

Czytelnik_106 — 05:05 13-10-2011

Tak się akurat złożyło ze cos mi sie dzisiaj NIE ułożyło i doszłam do wniosku ze to z powodu mojej naiwności. Zaczęłam rozmyślać ile to razy „popelnialam\’ naiwność i kliknęłam na ta stronę! Dziękuje za ciekawe wyjaśnienie-bardzo mnie to uspokoiło -juz wiem ze naiwność to nie głupota. Uff

Czytelnik_107 — 10:40 12-12-2011

właśnie zdałam sobie sprawę, że jestem głupia, nie naiwna…no cóż ulepszę się trochę i dalej do przodu 😉

Czytelnik_72 — 19:57 19-01-2012

Uważam że autor artykułu pomylił naiwność z nadzieją.
Naiwność to robienie czegoś wbrew sobie, dla innych spowodowane najczęściej więzami z daną osobą lub sytuacją.
W zależności od rozsądku (intelektu) który zdobywamy z wiekiem albo ktoś się da nabrać albo nie. Natomiast wiara w ludzi, w cele to jest nadzieja. Tak więc podsumowując nadzieja przeplata się z naiwnością ale nie jest tym samym.

Czytelnik_03 — 16:19 20-01-2012

Nie zgodzę sie zdecydowanie z interpretacją naiwności jako nadziei.
Naiwność jest trochę bliżej wiary niż nadziei. Nadzieja to jest oczekiwanie na lepsze, wiara to zbliżanie się do lepszego.
Nadzieja pozwala czekać, wiara pozwala działać.
Tyle, że ufność nie ma tej temperatury co wiara. Wiara ma więcej determinacji, wiara bywa zaborcza i ofensywna – a ufność zupełnie nie jest ekspansywna.
Nadzieja jest dużo bardziej ograniczona niż ufność – nadzieja dotyczy jednak wybranego wycinka rzeczywistości. Naiwność jest rozciągnięta ogólnie na całą rzeczywistość – to taka nadzieja niczym nie ograniczona, nadzieja nie wyrażona żadnym konkretem. I to zupełnie różni ufność od nadziei – nadzieja czegoś oczekuje, ufność nie. Nadzieja jest narażona na rozczarowania, z ufnością nie ma takiego problemu.

Czytelnik_03 — 16:34 20-01-2012

A i jeszcze rozsądek a intelekt.
No nie równałbym jednego z drugim. Intelekt nie tworzy ograniczeń – rozsądek owszem. Rozsądek określa co jest nierozsądne – mógłbym dużo złego napisać o tych ograniczeniach.
Napisałeś „dać się nabrać” – tak, to głos rozsądku a nie intelektu. W samym założeniu podejrzewa nieuczciwość.

No i co ci się stanie jak czasem dasz się nabrać? Zostaniesz wykorzystany. No i co? Duma cierpi??? Duma rozsądnego człowieka!
Jeśli tylko nie stracisz naiwności z tego powodu – to bardzo mało tracisz.

Czytelnik_72 — 19:36 21-01-2012

Jako że preferuje dyskusje oparte na argumentach, oto powody mojej krytyki oraz poniżej koment:
„Bez naiwności nie może się udać nic co nieprzeciętne”
Z tego co się orientuje to przysłowie głosi /wiara czyni cuda/ a nie.. /naiwność czyni cuda/ Naiwność może ci dać efekt przypadkowy niezamierzony poprzez nieprawidłowe działanie.
„A głupota to głupota (naiwna czy rozsądna)”
Nie ma rozsądnej głupoty.. jest naiwna oraz oparta na złudnym przekonaniu (właściwie to samo co naiwna), które to nie jest rozsądkiem w rozumieniu logicznym.
„Nadzieja pozwala czekać, wiara pozwala działać”
To jest to samo. Mieć nadzieje czyli wierzyć że coś ma sens, zarówno w sferze teoretycznej jak i praktycznej. Naiwnością jest wierzyć bez argumentów.
„Naiwność jest trochę bliżej wiary niż nadziei”
/wiary niż nadziei/, może zdefiniujesz czym się to różni? to jest synonim, sprawdź w słowniku.
„Intelekt nie tworzy ograniczeń – rozsądek owszem”
No i tu Cię zadziwię i ogłoszę coś niepopularnego, intelekt jest ograniczony np. zmysłami, potrafisz sobie wyobrazić dźwięk spoza gamy odbieranej przez ucho? To tylko jeden z przykładów. Czyli wracamy do stwierdzenia które napisałem wcześniej że rozsądek się pokrywa z intelektem.
„Zostaniesz wykorzystany. No i co? Duma cierpi???”
Zostałeś wykorzystany bo byłeś naiwny (głupi) czyli nie posiadałeś wiedzy (intelektu) o tym co może się stać gdy się na to decydowałeś.

Czytelnik_03 — 03:44 22-01-2012

Podejmuję polemikę.
1. Nie używałbym przysłów jako argumentów. No sory.
2. Jest rozsądna głupota. I to jak! Właśnie za głupotę uznaję tzw. życiowe mądrości typu: wyżej dupy nie podskoczysz. Oraz wiele różnych uogólnień stosowanych w przypadkach jednostkowych. To naprawdę trzeba być głupim – chociaż jednocześnie tzw. rozsądku nie można odmówić.
3. Naiwnością jest wierzyć bez argumentów… Przecież wiara się na tym opiera. Kiedy są już argumenty to wtedy jest wiedza a nie wiara.
4. Wiara i nadzieja to dość różne pojęcia. Weź choćby wiarę w istnienie Boga a nadzieję na istnienie Boga. Na ucho coś innego.
5. Intelekt nie tworzy ograniczeń chociaż sam może być ograniczony. Zaś rozsądek tworzy ograniczenia. Wracamy więc z powrotem do zróżnicowania pojęć.
6. W takim razie możesz mnie uważać za głupiego. Bo ja się daję wykorzystywać. (a wyobrażenie o możliwych skutkach mam – napisałem o tym w „naiwność z ograniczonym zaufaniem”)

Takie P.S. – nie sądzę, że mogę Cię przekonać. Wyraźnie stanąłeś po stronie rozsądku i prawdopodobnie będziesz się tego trzymał. Twój wybór – a może Twoje doświadczenia. To też pogląd – tyle, że różny od mojego.

Czytelnik_72 — 17:17 22-01-2012

Zacznę od końca.. zgadzam się że przekonywanie się na siłę nie ma sensu, przedstawiamy swoje punkty widzenia i to jest fajne że ktoś może z tego wyciągnąć wnioski. Nikt nie robi sobie krzywdy więc luz.
(1) Oparcie się na przysłowiu było błędem, zaufałem swoim definicjom co mijało się z opisem Wiki
(3,4) Rzeczywiście teraz do mnie dotarło że wiara się różni od nadziei. Nadzieja opiera się na faktach, wiara nie.
(2) Zastosowany przez Ciebie przykład z dupą nawet nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale jeżeli tak to to jest stwierdzenie (jakaś prawda więc nie głupota) z tym że opisana takim a nie innym językiem.
(5) Niechaj ci będzie 🙂
(6) Nie uważam cię za głupiego, ponieważ mając świadomość skutków i decydując się na to jest to decyzja mądra a jeżeli przyniesie niepowołane skutki to znaczy że coś przeoczyłeś albo ktoś niepowołany miał na to wpływ.

Podsumowując bardzo dobrze kombinujesz, posiadasz obeznanie w definicjach co ułatwia ci obronę i choć tekst mnie nie przekonał to to w jaki sposób odpierałeś moje zarzuty owszem (tzn. powoli do mnie dociera co chciałeś przekazać). Nie wiem jaki masz kontakt z tematyką filozofii-psychologii oraz z jak doświadczonym graczem wiekowo walczyłem ale cieszę się że mogłem te parę zdań wymienić, jam młodzieniec z pasji myśliciel więc jeszcze parę rzeczy muszę poprawić. Pozdrowionka

Czytelnik_03 — 02:02 23-01-2012

Pozdrowionka. (rocznik 55)

Czytelnik_108 — 13:29 06-05-2012

Ja wam napisze moje zdanie na ten temat. Zycie mnie nauczylo, zeby nigdy sie nie frajerowac. Zeby nie byc naiwnym i latwowiernym, a za to ,zeby byc wiarygodnym, lojalnym i cwaniackim. Strzege sie naiwnosci od wielu lat i wiem, ze to jest cos co doroslych ludzi doprowadza do wielu glupich rzeczy. Ta cecha u doroslego czlowieka to jego zguba. Ludzie naiwni to ludzie slabi. A swiat na waszej naiwnosci zeruje! Wniosek jeden … PRECZ Z NAIWNOSCIA !!!

Czytelnik_03 — 13:53 06-05-2012

O tak, to życie oducza naiwności.
Nie wyglądasz mi na kogoś, kogo można przekonywać, że jest inaczej. Pewnie jakoś sobie poradzisz z tym podejściem – ale życie masz już uboższe. Czasem tylko będziesz się zastanawiał dlaczego życie jest takie mało pasjonujące.

Czytelnik_109 — 23:41 21-05-2012

„Zaś rozsądek to spokój i przeciętność. „
Zdawac by sie mogło ze rozsadek to nie spokoj i przecietnosc.
spokoj i przecietnosc?
Spokoj na pewno nie jest przecietny , bo gdyby tak było wiekszosc by go posiadała.
Niestety on trzyma sie tylko wojowników. Nie wiekszosci.
Wojownik nie jest jak wszyscy. wojownik dziala. A nie tylko reaguje jak wiekszosc.
CZy wojownik jest rozsadny? wojownik jest teraz.
Żyje w chwili TU i TERAZ.

Czytelnik_03 — 00:15 23-05-2012

Wygląda mi na to, że rozmijamy się w rozumieniu pojęcia spokój.
W moim rozumieniu to brak rozterek, podniet i zrywów.
W Twoim zdecydowanie co innego – widzę tu raczej to, co ja nazywam mocą wiary w słuszność. Lub też masz na myśli stan wysokiej koncentracji. Jedno i drugie jest na bazie adrenaliny.

Czytelnik_110 — 00:15 05-01-2013

Uważam że bardziej piszesz o człowieku nadziei niż o kimś naiwnym. Naiwność oznacza brak wyciągania wniosków i wchodzenie „2 raz do tej samej rzeki”, nie ma tu miejsca na chęć naprawy świata ani mądrość. Ale te pozytywne cechy są w człowieku pełnym nadziei. Pozdrawiam!

Czytelnik_03 — 00:58 05-01-2013

To się będziemy kłócić!
A w życiu nadzieja! Nadzieja to taki substytut wiary. Jak już wiary brakuje to nadzieja jeszcze jakoś wspomaga.
Raz: że naiwność jest bliżej wiary niż nadziei. Naiwność nie potrzebuje nadziei.
Dwa: naiwność nie wyklucza wyciągania wniosków. Skąd taki pomysł? Naiwność na pewno wyklucza zbyt daleko idące wnioski – to tak.
Drugi raz do tej samej wody – a i owszem! I trzeci i następny. Tu zgoda. Jeśli tylko w tej wodzie jest coś interesującego to tak.
A chęć naprawy świata to domena tylko naiwnych. Tylko. Stare mądrale już dawno uznali, że się nie uda.
Co do mądrości – naiwność bywa nierzadko głupia, ale potrafi też być bardzo mądra. Mądrzejsza niż się wydaje.
Jako jeszcze trochę naiwny – daję słowo.

← Filozofijki
Zostaw swój ślad na ścianie →

Bądź pierwszy, gdy otworzymy

Naiwność | Filozofijki | Klub Gęba